Czy można być zaangażowanym w pracę zespołu będąc cichym i mało widocznym? Czy można być gorzej postrzeganym tylko dlatego, że się więcej i dłużej analizuje? Mam nadzieję, że niniejszy artykuł pomoże odpowiedzieć moim Czytelnikom na powyższe pytania.

Dziś zapraszam Was do poznania kolejnej roli grupowej. Sędzia to rola, z którą spotykam się najrzadziej podczas pracy z moimi grupami. To także rola, która, jak pokazuje moje doświadczenie, bywa najmniej zrozumiana przez inne role grupowe. Sędzia brzmi groźnie, a wcale groźny nie jest, dlatego dziś chcę odczarować „groźność” sędziego i pokazać Wam jak łatwo można, nie będąc sędzią, niesłusznie go osądzić.

Życie w świecie analizy

Gdybym miała wybrać jedno słowo, które charakteryzuje sędziów, powiedziałabym, że to „analizowanie”. Sędziowie analizują, zestawiają wszystkie za i przeciw, rysują różne scenariusze chcąc przewidzieć konsekwencje każdego dokonanego wyboru. Analityczne podejście pomaga im w wyborze decyzji. Do podejmowania decyzji starają się podejść bez emocji. Nie popadają w nadmierny entuzjazm, wolą na spokojnie i na chłodno przeanalizować sytuację. Nie działają pochopnie. Jak sami mówią, potrzebują czasu do namysłu, muszą „dać temu czas”, a dopiero potem są gotowi, by podjąć decyzję. Chcą być bezstronni i obiektywni.

Rzeczowi, wnikliwi, sumienni. Ich pracę charakteryzuje znikoma liczba błędów. Chcą być dobrze przygotowani, przemyśleć plan działania po to, by uniknąć rozczarowań. Spokój i powolne działanie sędziów może jednak powodować, że są postrzegani jako osoby leniwe, niechętne do współpracy i aspołeczne.

Sędziowie, to osoby introwertyczne i wycofane, raczej spokojne i mało energiczne, przez co nie będą przodowały w porywaniu i inspirowaniu tłumów. Nie przeraża ich jednak samotność, bowiem odnajdują w niej czas dla siebie i własnych myśli. Podczas spotkań towarzyskich bywają bierni, ale tylko dlatego, że starannie każdego słuchają i starają się wyobrazić sobie i zrozumieć opisywaną sytuację lub problem. Preferują spokój i stronią od osób impulsywnych. Impulsywność traktują jako potencjalne ryzyko, wręcz lekkomyślność i brak stabilizacji. Nie szukają poklasku, nie chcą być mocno widoczni i wyróżniać się w tłumie.

Czasami są postrzegani jako pesymiści, ale sami o sobie mówią, że są po prostu realistami. Entuzjazm pojawia się u nich dopiero, gdy zadanie jest zakończone i przynosi zamierzony efekt. Takie podejście pozwala im unikać bolesnych rozczarowań.

Kiedyś jedna z osób z rolą sędziego opowiedziała mi, jakie odczucia towarzyszyły jej w czasach szkolnych. Była zawsze typem ucznia siedzącego cicho w ławce, raczej rzadko zgłaszającego się i bardzo spokojnego. Nauczyciele postrzegali ją jako osobę mało aktywną i niezaangażowaną w to, co działo się podczas lekcji. Dopiero bliższa rozmowa i zainteresowanie jednego z nauczycieli, pozwoliło na wydobycie z ucznia jego talentów i umiejętności.

Ta historia i kilka podobnych przekonuje mnie, że sędzia potrzebuje czasu, spokoju, indywidualnego podejścia i zrozumienia.

Sędziowie w pracy

Sędziowie to pracownicy niezwykle stonowani i uporządkowani w działaniu. Lubią polecenia jasne, precyzyjne, konkretne i takich oczekują od swoich przełożonych. Preferują pracę w swoim własnym tempie, bez nadmiernej presji, gdyż są przekonani, że pośpiech jest złym doradcą.

Mogą mieć problem z aklimatyzacją w nowym miejscu pracy i w nowej grupie, w szczególności w grupie bardzo dynamicznej. Są raczej zdystansowani i mogą sprawiać wrażenie niekoleżeńskich. Potrzebują więcej czasu, niż osoby reprezentujące inne role, by poczuć się swobodnie i brać udział w dyskusjach. Niechętnie wypowiadają się na forum, wolą pracę indywidualną lub w małym gronie. Nie czują się dobrze w roli liderów, wolą doradzać niż wydawać polecenia.

W pracy grupowej, po zestawieniu wszystkich argumentów za i przeciw, proponują najbardziej korzystne rozwiązania i wskazują zespołowi silne oraz słabe strony wyłonionych propozycji, niekiedy ostudzając ogólnie panujący entuzjazm. Bywają przez to postrzegane jako osoby krytyczne, szukające negatywnych stron lub snujące czarne, katastroficzne wizje. Ich zbyt długie analizowanie może być uznawane przez grupę za stratę czasu. Natomiast sędziom analiza daje poczucie bezpieczeństwa i spokoju.

Dbajcie o sędziów!

Kiedy poznaliście już bliżej naszych dzisiejszych bohaterów, przeczytajcie, co mówią sami o sobie oraz o swoich doświadczeniach i odczuciach.

Sędzia analizuje sytuację i szacuje straty lub zyski. Wiele osób w grupie nie docenia tej osoby lub ją odtrąca przez co sędzia często staje się skrzywdzony przez zespół.

Mimo prób bycia spontaniczną wolę poświęcić chwilę, gdyż analiza daje mi poczucie bezpieczeństwa, bez którego czuję wewnętrzny niepokój.

Wielokrotnie spotkałam się ze stwierdzeniem, że jestem nieobecna w zespole lub zamyślona pomimo żartów, na które powinnam zareagować.

Moi rówieśnicy zawsze myśleli, że nie robię niczego w pracy zespołowej.

Na przełomie lat spotykałem się z wieloma nieprzyjemnymi sytuacjami względem sędziów w grupach. Sędziowie byli traktowani gorzej, bo przykładowo nie odzywali się tak dużo, jak życzyliby sobie tego inni, albo nie działali od razu, tak jak działała większość. Były to sytuacje często nieprzyjemne, ponieważ sędziowie byli oskarżani o nieróbstwo czy lenistwo, a w rzeczywistości pracowali równie ciężko.

I tu zostawiam każdemu chwilę na refleksję i obserwację swojego środowiska pracy. Ideą, która przyświecała mi podczas tworzenia cyklu artykułów o różnorodności, było mówienie o różnicach po to, by lepiej się zrozumieć i wzajemnie szanować. Wieloletnia praca z ludźmi pokazuje mi, że wciąż za małą mamy wiedzę o innych i przez to często zbyt szybko oceniamy i szufladkujemy.

Kilka praktycznych wskazówek

Na koniec naszej podróży z dzisiejszą rolą zespołową, chciałabym podzielić się moim osobistym doświadczeniem w pracy z sędziami. Chcę po pierwsze podkreślić, że kiedy dostaję prace pisemne od sędziów, to są one zawsze bardzo staranne, dopracowane, przemyślane, przejrzyste, logicznie ułożone i niezwykle głębokie. Bardzo to doceniam.

Po drugie, i tu kieruję się głównie do szefów, prowadzących spotkania, warsztaty i zajęcia, rolę sędziego trzeba zrozumieć i się z nią oswoić. Prowadzący zazwyczaj lubią osoby aktywne, które się zgłaszają, wypowiadają, dyskutują. Sędziowie tacy nie są. Sędziowie siedzą cichutko i patrzą. Nie zgłaszają się jako ochotnicy do odgrywania scenek, nie występują na środku sali. Pamiętajcie! Pozory mylą. Nawet jeśli widzisz, że słuchacz siedzi i patrzy na Ciebie i myślisz, że albo Cię ocenia, albo Cię nie słucha, to nic złego się nie dzieje. To prawdopodobnie sędzia. Bardzo aktywny członek grupy. Tylko aktywny w cichym wymiarze.